Bezrobotna jestem, bidulek ze mnie, ale ciułać, kombinować (jak za dzieciaka) to ja umiem. Księgarnie omijam szerokim łukiem, ale na książki z antykwariatu, od czasu do czasu mnie jeszcze stać. I jakaż radość kiedy za niewielkie pieniądze uda mi się wyszperać jakąś nową książeczkę. Jasne, że mogę także szperać w stosach książek umieszczonych w koszach w księgarni Matras. Znalazłoby się tam kilka godnych uwagi tytułów. Ale cóż to za atrakcja upolować książkę jedną z wielu takich samych egzemplarzy? W polowaniu w antykwariacie dodatkową atrakcją jest właśnie świadomość, że książka jest jedna i ja jestem jedna i tak się zgrałyśmy w czasie, że się odnalazłyśmy:) Tak samo mam z ciuchami z second. Nie chodzi tylko o ciuch sam w sobie, ale o łup, o fuks:)
Pewnie dlatego to takie uzależniające:) Niewątpliwie.
Tyle tytułem wstępu. W antykwariacie byłam w ostatnim czasie (no może trochę dalej niż ostatnim) dwa razy, w bibliotece tyleż samo. Raz w filii i raz w głównej w ramach wymiany kilku przeczytanych na 3 nowe:)
Tak więc proszę bardzo: antykwariat nr 1
11 tytułów z serii Gazety Wyborczej. Nie można było kupić pojedynczo, tylko w pakiecie. Powiem tylko, że każda ze sztuk z osobna kosztowała mnie ok 6,50zł:))
No ale dajcie mi palec, a będę chciała i rękę! Świadomie nie zbierałam tej kolekcji. I jak nie miałam żadnego tytułu, to nie miałam i żalu nie było. Oczywiście jak już teraz mam 1/4 kolekcji chciałoby się więcej. Niektóre tytuły bym wymieniła na inne. Najbardziej mi żal Kundery i jego Żartu
:(
I tu apel. Może ktoś z Was ma dodatkowy egzemplarz, albo ma tak po prostu i serce mu wcale szybciej nie bije? Widzicie jak to jest. Wiecznie coś!
W ogóle nie powinnam wtedy tam wchodzić, ale weszłam no i trudno:)
Na fotelu siedzą sobie:
1)"Marina" Carlos Ruiz Zafon (nic jeszcze nie czytałam tego autora) może książeczka za 10zł będzie zachętą?
2)"Życie miłosne" Zeruya Shalev- 8zł. Dużo dobrego słyszałam o książkach tej autorki. Ostrzyłam na nie zęby:)
3)"Pokój Jakuba" Virginia Woolf- 8zł. Tak pięknie wydanej książki nie można zostawić takiej bezpańskiej w antykwariacie!
Dziś małe święto. Pierwsza trójkowa licytacja znak, że idą święta, idą święta...i premiera nowego Karpia! Za świętami nie przepadam, ale dzięki Trójeczce, dzięki Kubusiowej licytacji ten czas przedświąteczny jest dla mnie magiczny.Bardziej magiczny od samych Świąt:) Kocham ten czas. Kocham ten czas kiedy udaje się wylicytować jakiś przedmiot za piękne pieniążki. Wzruszam się za każdym razem kiedy mogę wysłuchać historii rodzin prowadzących Rodzinne Domy Dziecka, wysłuchać tego co się zmieniło od czasu kiedy Święty Mikołaj przyszedł z pomocą. Aj jak cudnie:) Czasem wystarczy mała zmiana (np. nowy komputer do ćwiczeń logopedycznych), żeby nastąpiła ta duża zmiana...zmiana na lepsze:)
No Kubuś Strzyczkowski. Nie wyobrażam sobie żeby licytacje miał prowadzić ktoś inny. Absolutnie!
W pierwszej licytacji słuchacze licytują:
1)Od Wojciecha Waglewskiego gitara z podpisami muzyków Męskiego grania! Gościem jest pan Wojciech przez całą audycję i rzeczona gita w użyciu jest:)
Słuchacz właśnie zaproponował chęć kupna kostki do gry za 3.000zł, a pan Wojciech poszedł na ten układ:) Gitara poszła za 40.000zł!! Śliczna kwota:)
2)Od Janusza Gajosa audiobook "Kubuś Puchatek" (3CD-czyta Gajos) wraz z biografią pana Janusza (z autografem)!-poszło za 8.500zł
3)Od Kayah portret namalowany przez fana-poszło 1700zł
4)Od Mai Włoszczowskiej koszulkę rowerową z autografem-poszła za 5.950zł
5)Od Eduarda Mendozy kolekcja sześciu książek. Każda z autografem pisarza! -poszło za 6.666zł!:)) diabelska kwota hihi
Za każdym razem jest mi przykro, żem bidulek i że nie mogę się dołączyć do licytacji, ale to nic, bo zawsze mogę wysłać sms o treści POMOC na numer 7545 . Pieniążki uzyskane drogą licytacji i z sms-ów trafią do Fundacji Świętego Mikołaja, na dzieciaki:) Serce rośnie i łezka wzruszenia się w oku kręci:)
PODSUMOWANIE PIERWSZEJ TRÓJKOWEJ LICYTACJI:
za wylicytowane przedmioty- 65.816zł
smsy-54.000zł
No czyż to nie jest piękne? jest:)
A 28.11 do sklepów trafi kolejna płyta świąteczna "Idą Święta 5" z Karpiem 2011, oraz z piosenkami wykonanymi przez laureatów Mateuszów tj. Lao Che, Raz Dwa Trzy, Anny Marii Jopek, Wojciecha Młynarskiego...
Więcej o akcji: http://www.polskieradio.pl/102
To nasza rodzinna świąteczna tradycją (świecka), że zamiast ryby karpia na stole pyszni się rokrocznie nowa edycja płyty z Karpiem w wykonaniu Przyjaciół Karpia:) Może trochę być problem z wgryzieniem się w nią, ale za to jak piękna gra!
Tradycja karpiowa została ustanowiona w 2008 roku. Pierwsza płyta nam umknęła widocznie:)
Już po premierze Karpia 2011. Jestem nieco rozczarowana:( Po kilku odsłuchaniach się oswoję, ale to chyba najsłabszy Karp w wykonaniu redaktorów i przyjaciół Trójki. Szkoda!
Na szczęście na płycie nr 3 są wszystkie Karpie od pierwszego, do tego z 2009 roku. Już nie trzeba grzebać w kilku kasetach (których zresztą nie mam gdzie odsłuchać), żeby znaleźć przeze mnie nagrane Karpie. Wystarczy włączyć CD i można odsłuchać wszystkie po kolei, a te ulubione po dwa razy przynajmniej:)
A 11 lat temu było tak. Taki był pierwszy Karp
Usłyszeć od Piotra Kaczkowskiego "wszystkiego dobrego" bezcenne, i łezka mi się w oku kręci.
Nie jest to mój ulubiony Karp (mój ulubiony, to ten w którym występuje łoś, co biegnie), ale jest pierwszy, pierwszy i jedyny taki:)
A dziś jeszcze jest jedno święto- Miś pluszowy ma swoje święto, dziś jest Dzień Pluszowego Misia, Światowy w dodatku:)
Wszystkim misiom dużym i małym i tym nowym, puchatym i tym starszym z oklapniętym uszkiem, bez oka, z urwaną łapą, że się posłużę cytatem: wszystkiego dobrego! (pan Piotr nie będzie miał chyba nic przeciwko)
W domu naszym mieszka tylko jeden miś. Miś Ryszard, a wiadomo, że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki są:)
:)))
Miłego wieczoru piątkowego.
P.S Żeby nie było, że mi tak dobrze w życiu jest, to właśnie zapchał nam się kibel! Mąż walczy. Zapowiada się gówniany wieczór?
No Kubuś Strzyczkowski. Nie wyobrażam sobie żeby licytacje miał prowadzić ktoś inny. Absolutnie!
W pierwszej licytacji słuchacze licytują:
1)Od Wojciecha Waglewskiego gitara z podpisami muzyków Męskiego grania! Gościem jest pan Wojciech przez całą audycję i rzeczona gita w użyciu jest:)
Słuchacz właśnie zaproponował chęć kupna kostki do gry za 3.000zł, a pan Wojciech poszedł na ten układ:) Gitara poszła za 40.000zł!! Śliczna kwota:)
2)Od Janusza Gajosa audiobook "Kubuś Puchatek" (3CD-czyta Gajos) wraz z biografią pana Janusza (z autografem)!-poszło za 8.500zł
Czytałam książkę. Sympatyczna:)
4)Od Mai Włoszczowskiej koszulkę rowerową z autografem-poszła za 5.950zł
5)Od Eduarda Mendozy kolekcja sześciu książek. Każda z autografem pisarza! -poszło za 6.666zł!:)) diabelska kwota hihi
Czytam teraz tą w kolorze czerwonym. To moje pierwsze spotkanie z autorem. Jest śmiesznie!
PODSUMOWANIE PIERWSZEJ TRÓJKOWEJ LICYTACJI:
za wylicytowane przedmioty- 65.816zł
smsy-54.000zł
No czyż to nie jest piękne? jest:)
A 28.11 do sklepów trafi kolejna płyta świąteczna "Idą Święta 5" z Karpiem 2011, oraz z piosenkami wykonanymi przez laureatów Mateuszów tj. Lao Che, Raz Dwa Trzy, Anny Marii Jopek, Wojciecha Młynarskiego...
Więcej o akcji: http://www.polskieradio.pl/102
To nasza rodzinna świąteczna tradycją (świecka), że zamiast ryby karpia na stole pyszni się rokrocznie nowa edycja płyty z Karpiem w wykonaniu Przyjaciół Karpia:) Może trochę być problem z wgryzieniem się w nią, ale za to jak piękna gra!
Tradycja karpiowa została ustanowiona w 2008 roku. Pierwsza płyta nam umknęła widocznie:)
Już po premierze Karpia 2011. Jestem nieco rozczarowana:( Po kilku odsłuchaniach się oswoję, ale to chyba najsłabszy Karp w wykonaniu redaktorów i przyjaciół Trójki. Szkoda!
Na szczęście na płycie nr 3 są wszystkie Karpie od pierwszego, do tego z 2009 roku. Już nie trzeba grzebać w kilku kasetach (których zresztą nie mam gdzie odsłuchać), żeby znaleźć przeze mnie nagrane Karpie. Wystarczy włączyć CD i można odsłuchać wszystkie po kolei, a te ulubione po dwa razy przynajmniej:)
A 11 lat temu było tak. Taki był pierwszy Karp
Usłyszeć od Piotra Kaczkowskiego "wszystkiego dobrego" bezcenne, i łezka mi się w oku kręci.
Nie jest to mój ulubiony Karp (mój ulubiony, to ten w którym występuje łoś, co biegnie), ale jest pierwszy, pierwszy i jedyny taki:)
A dziś jeszcze jest jedno święto- Miś pluszowy ma swoje święto, dziś jest Dzień Pluszowego Misia, Światowy w dodatku:)
Wszystkim misiom dużym i małym i tym nowym, puchatym i tym starszym z oklapniętym uszkiem, bez oka, z urwaną łapą, że się posłużę cytatem: wszystkiego dobrego! (pan Piotr nie będzie miał chyba nic przeciwko)
W domu naszym mieszka tylko jeden miś. Miś Ryszard, a wiadomo, że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki są:)
Miś Ryś:)
"Pan ma relaks":)
No już się nie wstydź Rysiek:)
A jutro? a jutro uczta muzyczna. Koncert Katarzyny Groniec "Pin- up Princess"
Miłego wieczoru piątkowego.
P.S Żeby nie było, że mi tak dobrze w życiu jest, to właśnie zapchał nam się kibel! Mąż walczy. Zapowiada się gówniany wieczór?














