"Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki"
Ingeborg Bachmann

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Niech się święci Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.

23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, oraz imieninki mojego taty. Najlepszym prezentem dla niego jest książka, dlatego też zestawienie tych dwóch świąt jest jak najbardziej zasadne:))

Z cyklu zwierzęta domowe czytają:


Kermit  ocalony z morza maskotek z kartonu na giełdzie czyta nieprzypadkowo (hihi) książkę Mikołaja Grynberga "Ocaleni XX wieku", a Szczur Teodor Anthonego Bourdaina książkę "O Kuchnia! Kill Grill 3". Czyżby przygotowywał się do roli w "Ratatuj 3"? :)))
Uwaga Teodor! Pan Bourdain nie jest najlepszym doradcą:)
Mnie samą dobór lektur zaskoczył i ubawił, bowiem wybór książek był na chybił trafił. Wniosek jest taki, że nic nie dzieje się przypadkowo:)

A co poza tym? 
Poniedziałek wolny po sobocie. Lubię:) Wyspałam się i przez dwie godziny robiłam wszystko żeby nie zasiąść do testów teoretycznych na prawko. Gdybym jeszcze robiła zamiast testów jakieś inne pożyteczne czynności, typu sprzątanie, pranie, gotowanie, to jeszcze ale jak się domyślacie zajmowałam się zgoła czymś innym. Zajmowałam się wydawaniem pieniędzy na książeczki wypłatkowe i imieninkowe. Reszta zamówienia była nadprogramowa. Nie mogłam się powstrzymać przed kupnem większej ilości niż comiesięczna ustawa domowa przewiduje. W obliczu 30% rabatu okazałam się bezsilna:) Wolałabym nie robić zakupów akurat w tej nielubianej przeze mnie sieci, ale cóż, to oni zaoferowali mi największy rabat z okazji święta książki. Jak tylko książeczki do mnie przywędrują nie omieszkam się pochwalić:)

Byłam dzielna i po tych dwóch godzinach laby zasiadłam do testów. Najgorzej zacząć, potem już idzie. A nawet sprawia mi przyjemność:) Jak już zaczęłam po kolejnych dwóch godzinach bredzić swoją uwagę skierowałam w stronę książki, która mi skutecznie czas umiliła. Cudna i powabna to lektura! Szkoda tylko, że się już skończyła. Zamierzam odświeżyć sobie film Hrebejka, który wykorzystał niektóre wątki z jednego opowiadania w swoim filmie "Pod jednym dachem". Film ten funkcjonuje także po innym tytułem "Przytulne gniazdko". Fantastyczne kino. Jeden z moich ulubionych filmów, choć bardzo dawno nie widziany.


Polecam:)

Dziś ostatni dzień kursu. Jutro egzamin wewnętrzny. Mąż już go dzisiaj zdał i ma z głowy. Będzie wesoło:)


Buziaki.

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tytuł boski. Absolutnie boski:) A sama książka świetne. Czysta przyjemność czytania.Polecam w ramach relaksu i książkę i film:)

      Usuń
  2. Rewelacyjne zdjęcie!
    Sto lat dla Szanownego Taty!
    Gratuluję udanych zakupów książkowych!
    Życzę powodzenia na egzaminie!
    ( oj,coś dużo tych wykrzykników...;-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo wykrzykników, bo sympatii dużo zapewne. Oczywiście do zwierząt domowych nieożywionych:)
      Egzamin zdany. Pierwsza jazda w piątek. Ale jaja!!

      Usuń
    2. Owszem, ale do ludziów ożywionych też ;-P
      Gratuluję, szerokiej drogi!

      Usuń
  3. O nie słyszałam o tej książce. Warto po nią sięgnąć?
    Masz racje jak się już zacznie to później już idzie. Najgorzej jednak zacząć. Ja ostatnio cierpię na brak weny, a w pracy to totalny niechcęmiś mnie ogarnął. Muszę się w końcu ogarnąć.

    Życzę powodzenia jutro na egzaminie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo sympatyczna, świetnie się te opowiadania czyta. Warto, warto. Ja cierpię ostatnio na brak tlenu i powietrza. Czuje się zaczadzona kurzem:(

      Usuń
  4. oh slomiany zapał i ja nie lubię u siebie, a ciągle sobie obiecuje, że zacznę, ale kill grill mnie rozbawiło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór na chybił trafił mnie bardzo ubawił, a sama książką Bourdaina doprowadzała czasem do łez ze śmiechu, także myślę, że szczur Teodor się dobrze bawił podczas czytania:)
      Pozdrawiam i dziękuje za wizytę:)

      Usuń
    2. to musialo byc przeznaczenie;)

      Usuń
  5. No to trzymam kciuki :)
    Stała Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymanie kciuków podziałało, ale egzamin wewnętrzny to pestka, teraz się dopiero zaczną schody. W piątek pierwsza jazda. Instruktor zrobił nam mnie dobre pierwsze wrażenie:) cieszę jak dziecko i boje jak dorosły:)

      Usuń
  6. Zaciskam kciukasy. Cztery. Bo u stóp też zacisnę. Tylko głupio w pracy będę wyglądać w takiej zaciskowej pozycji. Ale co tam. Raz się prawko zdaje! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nosz...teraz przeczytałam,że już po. No to nie będę jutro dziwnie w pracy wyglądać :)
    Gratuluję! :))) No to trzymam kciuki za piątek. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś to był luzik. W ogóle teoria jest prędzej czy później do ogarnięcia, ale jazdy? Hmm nie wiem, nie wiem:)) Ale jestem bardzo, bardzo ciekawa! a zarazem nie starcza mi wyobraźni żeby to jakoś ogarnąć-siebie za kierowniczą? hmmmm
      Ja jestem bardzo ciekawa jak wyglądasz w tej zaciskowej pozycji. Najbardziej ciekawi mnie jak sobie będziesz radzić z czynnościami porannej toalety i takie tam hihi
      buziak

      Usuń
    2. sama jestem ciekawa jak sobie poradzę z poranną toaletą ;) podejrzewam,że Ty na jazdach dasz sobie radę lepiej ode mnie ;)

      Usuń
  8. niezbyt lubię czytać książki ;p
    wbijaj do mnie :>

    OdpowiedzUsuń