"Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki"
Ingeborg Bachmann

czwartek, 9 sierpnia 2012

3 dni po końcu świata w Hiroszymie...

Trzy dni po końcu świata w Hiroszymie nastąpił kolejny koniec świata w Nagasaki. Koniec świata lokalny, koniec świata dla tych, którzy stracili bliskich, dla tych, którzy stracili swoje domy i wiarę w człowieka. Powolny koniec świata dla wszystkich tych noszących w sobie chorobę popromienną...   

Dodatek "Ale Historia" poświęca kart parę temu tematowi. Dwie skrajnie odmienne historie. Człowiek na dole, i człowiek w samolocie wypuszczający z trzewi samolotu śmierć...
















Czy trzeba to jakoś specjalnie komentować? 


1 komentarz:

  1. Zawsze się zastanawiałam po co była ta druga bomba...
    Artykuł ciekawy, ale muszę znaleźć coś bardziej rzetelnego, gdzie mi wyjaśnią PO CO była ta druga bomba!
    Klasyczny przykład wyparcia u Tibbetsa, ciekawe jednak czy mógł odmówić wykonania misji z powodów religijnych/etycznych, czy musiał wykonać rozkaz. Jak już wykonał to wyparcie jest najrozsądniejsze, amen. Ja bym przemaglowała pilota od drugiej bomby, bo ten to POWINIEN mieć kaca moralnego na sto dwa.
    A u mnie (jakby co) też wspomnienia ocalonego choć w innej formie nieco.
    Pozdrawiam po powrocie.

    OdpowiedzUsuń