"Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki"
Ingeborg Bachmann

wtorek, 10 maja 2011

I co się szarpiesz za filiżankę dziubas!? :)))


W zeszłą sobotę byliśmy na Kabarecie Hrabi:))))
 Nie zobaczyłam wprawdzie "Dziubasa" na żywo (może to i lepiej, mogłabym niechybnie zejść ze śmiechu i kłopot gotowy) nie był to także program "Kobieta i Mężczyzna" uwieczniony na DVD, zakupiony w szale przez małżonka i pomaziany przez trzech wspaniałych i jedną najwspanialszą, ale była to zupełna świeżynka- program "Savoir -Vivre"  ooooj śmiesznie było!!
Koniecznie muszę zakupić mężowi krawat w konie  żeby mi się w tańcu nie nudziło hihi



DZIUBASA można oglądać setki razy i śmieszy niezmiennie od lat:)
Tym uraczyli nas oszalałych ze śmiechu widzów na bisy:

Ostatnio odkryłam skecz, którego wcześniej nie widziałam i padłam na kolana! Kocham ich po prostu!! Panią Joannę obdarzam szczególnym afektem, od zawsze w dodatku, wcześniej w Potemach teraz w Hrabi i w Spadkobiercach jako Dorin. Jest mistrzynią po prostu i tyle:)
Dodam tylko linka, bo jak próbuje wyszukać skecz za pomocą youtuba i dodać tak jak poprzednie filmy nie znajduję go. Dziwna sprawa hmmm.
http://www.youtube.com/watch?v=okuEvup9gtk czy u Was też tak wygląda nerwowy poranek? hihihi

7 komentarzy:

  1. Nie pamiętam kiedy ostatni raz oglądałam jakiś kabaret...Może czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Padłam pokotem... ze śmiechu. Ech, stare dobre kabarety, lubię z rodzicami oglądać, ale czasu mało ostatnio. I nigdy nie byłam na takim występie-muszę zapolować na jakiś bilet :) Na Chatelet bym poszła. Euzebek jest boski :) Dla przyjaciół BUBA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mag-ja rzadko kiedy w tv oglądam, zazwyczaj jak leci to ja nie mam ochoty albo jestem zmuszona obok dobrych kabaretów oglądać i te niedobre. Wtedy przełączać trzeba, wyciszać tv, denerwować się, że nieśmieszne a żenujące mordęga normalnie hihi. Dlatego wolę sobie wybierać to co chcę i oglądać na youtubie:))
    Byłam kilka razy na nieistniejącym już kabarecie Potem, trafiłam ponad 10 lat temu na występ- zestaw nikomu właściwie nieznanych wtedy kabaretów, właśnie Chatelet i Mumio. Mumio pokochałam natychmiast!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam bardzo czy to normalne, że po kilku dniach znikają dwa komentarze? Komentarz Mag i moja nie niego odpowiedź? To się stało wczoraj bo chwilowej awarii, kiedy nie można było wejść na bloga. Ja się nie zgadzam, żeby znikało coś bez mojej wiedzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hrabi są świetni, a ta kobieta jest w ogóle najlepsza :) Pomysł na kalendarz b. fajny, domyślam sie, że to Twój wybór zdjęć. Mi takze marzy się taki kalendarz w wybranymi przez siebie fotami i chyba na 2012 taki sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Aneto:)
    Tak Hrabi ma moc, a Kołaczkowska jest niesamowita! uwielbiam ją. Zdjęcia do kalendarza to owszem mój wybór:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że będę powielał opinie przede mną ale cóż można powiedzieć o tych kabaracierzach... są nie do podjebania. Miałem szczęście być na ich dwóch występach w Krk i z obu wyszedłem zapłakany ze śmiechu :)Jedyne czego żałuję to tego, że byłem zbyt młody by zobaczyć na żywo POTEM.

    OdpowiedzUsuń