"Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki"
Ingeborg Bachmann

środa, 11 stycznia 2012

A w Przekroju...

Grzechem zaniechania byłoby nie skorzystać z dobrodziejstw mojej obecnej pracy. Tyle tam starych czasopism z najwyższej półki, dlatego też co jakiś czas będę się z Wami tymi cudami dzielić. 

Głównym bohaterem będzie magazyn "Przekrój", rok 1967, strona ostatnia, której czytanie sprawia mi najwięcej uciechy:

:))))

I niezapomniany Filutek spod pióra pana Lengrena:)



Na następny odcinek zapraszam wkrótce:)

12 komentarzy:

  1. Widzę, że koleżanka spędza czas w pracy na tym samym co ja:) Również uwielbiam oglądać sobie stare numery "Przekroju":)

    OdpowiedzUsuń
  2. CHARLIE-tak lubię to:) ale teraz na tapecie mam Duży Format. Wałkuje rok 2011. Nigdy nie miałam w zwyczaju kupowania gazet codziennych ani dodatków, a teraz wiem jak wiele straciłam. Na szczęście mogę spokojnie braki nadrobić (ileż ciekawych artykułów i wywiadów przeczytałam w ciągu ostatnich dni). Teraz zamierzam z gazetami być na bieżąco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiej to dobrze... Gazet się naczyta i jeszcze jej za to płacą ;-) Lubię DF, czasem , ale rzadko , kupowałam.
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest rok mojego urodzenia, ciekawe co też gazety pisały ósmego września 67 roku? Fajnie ci w tej pracy widzę

    OdpowiedzUsuń
  5. zapomniałam dodać, że moja mama kupowała Przekrój i ja szczególnie lubiłam ostatnią stronę, bo mała byłam i humor w krótkich majteczkach mnie bawił i Filutek też

    OdpowiedzUsuń
  6. :) haha świetny ten humor z zeszytów:) pamiętam Przekrój, ale o wiele później niż ten co tutaj zacytowałaś. Pamietam też pana Filutka:) aż mnie to zdziwiło, bo już zapomniałam o jego istnieniu. A tymczasem obudziłaś we mnie dawne wspomnienie dzieciństwa:)
    Czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam humor zeszytów szkolnych! Sama zbierałam (z Przekroju właśnie), ponadto wycinałam Filutka; nie wiele mi jednak zostało. Tęsknię za tym Prawdziwym Krakowskim Przekrojem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz fajnie z tym dostepem do czasopism.Rzeczywiscie mozna nadrobic zaleglosci.Mnie tez przydalaby sie taka akcja, zbyt wiele ksiazek czytam i brakuje mi czasu na gazety.
    Rowniez jestem fanka Przekroju(tej starszej wersji).

    Pozdrawiam

    agatkan

    OdpowiedzUsuń
  9. AGNESTO-za takie pieniądze zajęcie w sam raz:)

    KASIA.EIRE- porobiłam zdjęcie Przekroju z dnia 10 września. Prześlę Ci na maila:) Dobrze jest mi w tej pracy, jest przyjemnie i w ogóle nie stresująco, ale świadomość, że taką pracę może wykonywać absolutnie każdy nie buduje mojego poczucia kompetencji, nie rozwijam się. Nie ma stresu nie ma też wyzwań. Ot dzień po dniu. Z jednej strony podoba mi się to, ale z drugiej jak mawia Tewie Mleczarz...

    KAROLKA-
    Będę co jakiś czas zamieszczać kolejną partie. Po kolei numer po numerze ostatnia strona, czasem jakiś smaczek ze środeczka:)

    AGATA ADELAJDA-
    Tak zagłębianie się w stary Przekrój to wielka frajda jest. Filutek i humor z zeszytów będę zamieszczać za każdym razem plus jakieś smaczki ze środka gazetki:)

    AGATKAN-
    Ja ogólnie gazet nie czytuje, bo nie kupuje, a teraz jak się wkręciłam w DF to nie mogę przestać! Zamierzam teraz być na bieżąco ze Świąteczną Wyborczą, z Dużym Formatem, Wysokimi obcasami, Kino i z Charakterami- wiadomo przecież, że nie jestem w stanie wciągnąć całego zeszłego roku (choć z DF idzie mi nieźle). Faktycznie raj! jeśli chodzi o tą kwestie, bo nie ma siły żeby z mojej wypłtaki było mnie stać na cały pęk czasopism, a tak mam wszystko na miejscu za darmo!:)
    No ale za to teraz w ogóle nie czytam książek, jak już się na czytam tych gazet, to potem już nie mam siły na czytanie w domu:)

    Z gruźliczym pozdrowieniem dla wszystkich. Czuje się coraz bardziej chora, a jutro do pracy:(

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki papryczko, czekam niecierpliwie

    OdpowiedzUsuń
  11. rany jak można napisać na czytam? Można najwidoczniej. Tak napisałam:))

    OdpowiedzUsuń